Niedawno, dzięki mojej obecności na forum reconnet.pl udało mi się załapać na spływ kajakowy Pisą, który zorganizował kolega Marshall. Dotychczas pływałem zawsze sam, własnym dmuchanym kajakiem i pierwszy raz miałem płynąć w zorganizowanej grupie. Będąc przywiązanym do swojego dmuchawca i tym razem postanowiłem popłynąć na nim.
W miniony weekend miałem trochę wolnego czasu by wyskoczyć w teren. Z racji tego, że było już sobotnie popołudnie, postanowiłem przeciągnąć wycieczkę do niedzieli. Na szybko zaplanowałem trasę na Bagno Całowanie, a raczej jeden punkt, do którego chciałem dotrzeć – Góra Pękatka na środku mokradeł.
Sen nie trwał długo. Obudził mnie chyba Jaro. Dobrze, że miałem ręce w śpiworze bo chciałem się odwinąć i przegonić tego kto mnie budzi. W pierwszej chwili nawet nie wiedziałem gdzie jestem, ale parę kropel deszczu podniosło mnie z ziemi skutecznie. Zaraz wstałem, naciągnąłem buty i przynajmniej teoretycznie byłem gotów iść dalej. Dziś w planie
Read More
Po wieczornym ognisku , gdy było już całkowicie ciemno, ruszyliśmy w nocny marsz. Dopiero teraz do mnie dotarło, że na prawdę będziemy iść górskim szlakiem w środku nocy. Krzysiek nas uprzedzał o takich planach, ale przez zmęczenie, jakoś o tym do tej pory nie myślałem. Po całonocnej wędrówce, mieliśmy powitać świt na Kiczorach (989m n.p.m.)
lipiec 2013
Lekko survivalowy spływ kajakowy Pisą
Bagno Całowanie szlakiem łowców reniferów
Wielki Stożek, próba regeneracji sił i powrót na niziny
Nocny marsz po górach i oczekiwanie na świt
Share this:
Share this:
Share this:
Share this:
Relacje z wyprawDawidRelacje z wyprawDawidRelacje z wyprawDawidRelacje z wyprawDawid